• PUBLIKACJE

NASZE PUBLIKACJE

  • Puncak Jaya - nie wiedziałem, co to dżungla...
  • McKinley, czyli śnieżna pułapka
  • EXTREMIUM -Mont Everest, Igraszki ze śmiercią
  • Everest, czyli igraszki ze śmiercią

McKinley, czyli śnieżna pułapka

Związani liną asekuracyjną schodzimy z High Campu (5350mn.p.m.) w dół do bazy pod McKinleyem. Jesteśmy zmęczeni po ataku szczytowym. Idziemy ostrągranią, po bokach której są dość duże ekspozycje. Gdy dochodzi do przełęczy, Bartek oświadcza, że odpina się z liny. Mówi, że dokucza mu odmrożony policzek i chce się jak najszybciej znaleźć na dole.– Widzimy się w obozie – żegna się, a w chwilę później sprawnie i szybko znika za załomem skały. My idziemy wolniej tą samą trasą. Nie mija pięć minut, gdy dochodzimy do skały, za którą zniknął. Nagle, widzimy go leżącego nieruchomo paręnaście metrów poniżej, na śniegu, otoczonego wianuszkiem alpinistów. Serce zamiera mi bezruchu…

Przeczytaj wszystko...